Dnia 27 marca 2019 r. część klasy 3cT wraz z Panią Ewą Bielak wybrała się na widowisko pt: "Dziady" do Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie. Pora była doskonała - piękne popołudnie, które zamieniło się w mistyczny wieczór, utrwaliło wspomnienia na zawsze. 
Przygotowana adaptacja dramatu w wykonaniu "Teatru Hybrydy" UW chwytała za serce. Warto zaznaczyć, że "Teatr i Kabaret Hybrydy" funkcjonuje w Warszawie od 1957 r.,  gdzie cieszył się wielkim powodzeniem, szczególnie w czasach stanu wojennego.

 Cenzura w tym konkretnym teatrze  działała łagodniej niż gdziekolwiek indziej, tym łatwiej więc było wyrazić siebie, dlatego przychodzili tam młodzi twórcy, mogący robić wszystko, by się spełniać - w tym zbuntowani muzycy i niezależni twórcy. Jednakże w nowej rzeczywistości lat 90-tych ubiegłego wieku "Hybrydy" straciły swoją rolę i zaczęły podupadać. Pomysł odrodzenia Teatru narodził się z głównej inicjatywy Beaty Postnikoff w 2005 roku i trwa do dzisiaj. Placówka ta jest bardzo otwarta na nowe talenty i od 2005 r "przewinęło się" przez nią  kilkaset wybitnych studentów i absolwentów.

    Wracając do samego spektaklu, trzeba przyznać że artyści pokazali widzom, że "Dziady" są współczesną fabularną opowieścią, utożsamioną z aktualnymi problemami związanymi z... odrzuceniem i wyalienowaniem. Całe "spotkanie" wykonawców  z widzami  zyskało nieoczekiwaną oprawę dzięki fenomenalnej grze aktorskiej artystów. Wszyscy zgromadzeni oglądali spektakl z wielką uwagą, gdyż aktorzy byli bardzo przekonywujący do tego stopnia, że widzowie mogli odczuć ich wszelkie emocje. Realistyczne przeżycia wzbudzały ogromne emocje u odbiorców, powodując swoiste katharsis XXI wieku.
Warto zaznaczyć że widowisko przygotowały osoby różnych narodowości: Białorusi, Ukrainy, Syrii, Armenii i Polski. Całe spotkanie miało postać kameralną i trwało około godziny. Po spektaklu uczniowie zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie z artystami.
   Gdybym musiała zarekomendować owe przedstawienie najprościej w świecie,  brakowałoby mi słów,  żeby to wyrazić. Wszystko od początku do końca było rzetelnie przygotowane i przemyślane. Zaangażowanie postaci było piorunujące. Gra aktorska na wielkim poziomie, który powala i inspiruje do działania i pójścia dalej w tym kierunku sztuki aktorskiej. Na zakończenie mogę jeszcze powiedzieć ,że studenci UW zrobili "kawał dobrej roboty",  ukazując sztukę w taki sposób. Była to wirtuozeria słowa i gestu, na najwyższym poziomie!
 Wiktoria Plona, klasa 3 c t

  Osiągnięcia Szkoły

Certyfikat Varsavianistyczna Szkoła

  Certyfikat Szkoła Bez Przemocy

 

 

 

 

 

 

 

  ZSG Liderem Varsavianistycznej Szkoły