Narodowe czytanie „Wesela” 2017 lekcją patriotyzmu i miłości do literatury - „A to Polska właśnie”

Część I - z wizytą u Wyspiańskiego, parzenie kawy
W tym roku mija 110. rocznica śmierci Stanisława Wyspiańskiego, a „Wesele" zostało wybrane jako lektura Narodowego Czytania 2017.
W ramach kontynuowania tradycji czytelniczych w naszej szkole - klasa III c pod opieką p.Ewy Bielak w listopadowy dzień przeniosła się do salonu Wyspiańskiego, aby wspólnie przeczytać fragmenty jego dramatu i napić się świeżo zmielonej, tradycyjnej kawy z mlekiem, jak na przełom XIX/XX wieku przystało. W spotkaniu salonowym uczestniczyli również zacni Goście - dyrektor Marzena Cieślak, wicedyrektor Elżbieta Fatyga, a także inni nauczyciele i bibliotekarze ZSG.

Kawę „po krakowsku” przygotowywały (pod opieką p. Dominika Orłowskiego) uczennice III c, salę stroili uczniowie, natomiast bezowy tort urodzinowy Wyspiańskiego przygotowali: Kinga Woźniak i Bartek Sobolewski.
Pachnąca kawą i tortami bezowymi sala zamieniła się po pewnym czasie w bronowicką chatę… ("Izba wybielona siwo, prawie błękitna, jednym szarawym tonem obejmująca i sprzęty, i ludzi, którzy się przez nią przesuną".) Stała się sceną, na której wybrzmiały główne idee dramatu autora.
Sto siedemnaście lat temu, dokładnie 20 listopada 1900 roku w podkrakowskiej wsi Bronowice odbyło się wesele znanego poety Lucjana Rydla z wiejską dziewczyną Jadwigą Mikołajczykówną, jak na młodopolską ludomanię przystało!  Weselny obrzęd poprzedził uroczysty ślub w sławnym kościele Mariackim, bowiem od lat Bronowice należały do tej śródmiejskiej parafii Krakowa. Zaślubiny Rydla z Mikołajczykówną stały się bowiem kanwą Wesela Stanisława Wyspiańskiego, jednego z największych dramatów w literaturze polskiej, arcydramatem mijającego XX stulecia. Wyspiański był uczestnikiem, a przede wszystkim bardzo bystrym obserwatorem trwającego trzy dni i trzy noce, chłopsko-inteligenckiego wesela.
Współcześni bardzo krótko interpretowali Wesele jako utwór skandalizujący, który ukazuje znane postacie i bazuje na głośno dyskutowanym wydarzeniu, jakim był ślub Rydla z Mikołajczykówną. Wyspiański nie odczytywał tego wydarzenia w kategoriach skandalu czy mezaliansu, sam przecież był żonaty z chłopką Teofilą Spytkówną. Bardzo celnie, aczkolwiek w stylu epoki napisał Rudolf Starzewski, że to Wyspiańskiego „krytycyzm i fantazja, mózg i nerwy, złożyły się na Wesele: dzieło okrutne jak żrący rozczyn chemiczny, a drgające jak płomień rozżarzonym patriotyzmem”.


Część II – Czytanie „Wesela”



Panna Młoda opowiada Poecie, że śniła się jej kareta, która powożona przez diabły, mknęła do Polski. Pyta Poetę: A kaz tyz ta Polska? On zaś każe położyć jej rękę na piersi i mówi: A to Polska właśnie.    

POETA
Po całym świecie
możesz szukać Polski, panno młoda,
i nigdzie jej nie najdziecie.

PANNA MŁODA
To może i szukać szkoda

POETA
A jest jedna mała klatka –
o, niech tak Jagusia przymknie
rękę pod pierś.

PANNA MŁODA
To zakładka
gorseta, zeszyta trochę przyciaśnie.

POETA
– A tam puka?

PANNA MŁODA
I cóz za tako nauka?
Serce – !–?

POETA
A to Polska właśnie.

  Osiągnięcia Szkoły

Certyfikat Varsavianistyczna Szkoła

  Certyfikat Szkoła Bez Przemocy

 

 

 

 

 

 

 

  ZSG Liderem Varsavianistycznej Szkoły